Koń fryzyjski – opis rasy, charakterystyka, wygląd

Już w czasach rzymskich oraz w średniowieczu doceniano piękno, elegancję a także łagodność masywnych karych koni. W głównej mierze wykorzystywane było one, jako konie bojowe, co tylko dodawało im majestatyczności. Ze względu na swoją historię konie fryzyjskie są uznawane z jedne z najstarszych w Europie. Ich pierwsza księga stadna została bowiem założona w 1885 roku. W księdze tej wszystkie konie wywodzą się od ogiera nazwanego Nemo 51. Jednak nie są to początki tej rasy. Rasa koni fryzyjskich pochodzi z terenów dzisiejszej Holandii, a dokładniej z Fryzji. W ich żyłach płynie szlachetna i bojowa krew koni arabskich oraz andaluzyjskich a także krew kłusaków. Literatura jednak nie jest jednoznaczna w kwestii pierwszego bezpośredniego przodka koni fryzyjskich gdyż niejednokrotnie można spotkać się ze stwierdzeniem, iż pochodzi on od prymitywnego konia leśnego użytkowanego przez ludy germańskie.

            Sam wygląd koni fryzyjskich wprawia w osłupienie niejednego koniarza. Ze względu na fakt, iż nie dopuszcza się innej maści niż kara (jednak w dwóch odmianach: krucza i płowiejąca) konie fryzyjskie ujrzymy jedynie, jako niezwykle dostojne zwierzęta. Dopuszczalna jest jedynie niewielka strzałka na czole wyłącznie u klaczy i wałachów. Bujne owłosienie powoduje, iż podczas ruchu koń sprawia wrażenie jakby płynął. Sprzyja temu także fakt, iż konie fryzyjskie w ruchu charakteryzują się wysoką akcją kończyn, wysokim niesieniem głowy. Skośna łopatka, szczotki przy pęcinach oraz mocne kończyny dodają niepowtarzalnego uroku tej rasie. Średni preferowany wzrost koni fryzyjskich to sto sześćdziesiąt centymetrów. Ponadto warto zauważyć, że dobry koń fryzyjski powinien charakteryzować się inteligentnym spojrzeniem, wyniosłą i wysoko osadzoną szyją oraz dobrze umięśniona kłodą a całość ma dawać wrażenie szlachetności. Warto także wspomnieć, że konie fryzyjskie w dzisiejszych czasach występują w trzech bardzo podobnych do siebie typach budowy: klasycznym, barokowym oraz nowoczesnym.

koń
Zdjęcie poglądowe – nie prezentuje opisanego konia.

            Konie fryzyjskie są użytkowane na wieloraki sposób. Można je wręcz określić, że są końmi wszechstronnymi. Możemy je ujrzeć zarówno na powolnych spacerach, w zawodach ujeżdżeniowych, w zaprzęgach a także w pokazach rewiowych. Z powodzeniem biorą udział w zawodach wyższej rangi gdzie zdobywają najwyższe nagrody. Są wykorzystywane zarówno w jeździe wyczynowej jak i rekreacyjnej. Ze względu na fakt, iż konie fryzyjskie mają bardzo łagodny charakter, są chętne do pracy z ludźmi, niezwykle ufne. Te cechy jednak powodują, iż konie fryzyjskie są skłonne do narowów. Konie te możemy także spotkać w hipoterapii oraz innego rodzaju pracy z dziećmi i osobami z wysokim stopniem niepełnosprawności (łagodne usposobienie koni).

            Te wszystkie cechy spowodowały, że wywodzące się z Danii, Holandii i Niemiec konie fryzyjskie są obecnie hodowane we wszystkich częściach naszego globu. Sama hodowla jednak jest bardzo restrykcyjna. Podlega zasadom Holenderskiego Związku Hodowców Koni Fryzyjskich, który to jest najwyższym organem upoważnionym do oceny tych koni oraz wpisywania osobników do ksiąg stadnych (wpisanie do księgi poświadcza przynależność osobnika do rasy). Wiadomym jest, że najsurowiej oceniane są ogiery, ponieważ to one niosą na swoich barkach najtrudniejsze zadanie, jakim jest utrzymanie rasy w niezmienionej formie. Dlatego też cechy rasowe są niezwykle wypielęgnowane oraz głęboko zakorzenione.

koń
Zdjęcie poglądowe – nie prezentuje opisanego konia.

            Warto także wspomnieć, że księga stadna koni fryzyjskich jest księgą zamkniętą. Oznacza to, że nie dopuszcza się Do rozmnażania koni spoza niej. W praktyce wygląda to tak: aby źrebię uzyskało wpis do księgi głównej, klacz musi mieć tam wpis (ewentualnie w księdze D) przy czym ogier musi być zarejestrowany w księdze oraz mieć aktualne pozwolenie na krycie. Ze względu na restrykcyjne zasadny rządzące hodowlą koni fryzyjskich istnieje mało ogierów posiadających licencję na krycie. Ze względu jednak na fakt, iż w Polsce nie żyją ogiery z licencją ich nasienie musi zostać przywiezione z Holandii, co tylko nastręcza kolejnych kłopotów.